Marketing przy Kawie - Wiadomości
Cityboard
Media
o
reklamie
w
przestrzeni
miejskiej
Szczecina
Edukacja marketingowa
Cityboard
Media
(10 grudnia 2008)
2 grudnia
w
galerii Forma
w
Szczecinie,
w
budynku Architektury przy ul. Żołnierskiej 50, odbyła się debata pt. "Informacja wizualna i reklama
w
przestrzeni
publicznej miast". Firma
Cityboard
Media
- wraz ze Stowarzyszeniem Architektów Polskich - zaprosiła uczestników do dyskusji na temat możliwych form koegzystencji architektury i reklamy
w
tkance miasta. Debata towarzyszyła multimedialnej wystawie "Architektoniczne Punkty Odniesienia - Honorowa nagroda SARP 1966-2006" .
Cityboard
Media
od ubiegłego roku organizuje debaty
w
największych miastach Polski: do tej pory odbyły się one
w
Katowicach, Warszawie, Gdańsku, Krakowie, Wrocławiu, Łodzi i Poznaniu. Tradycją i celem spotkań jest próba wypracowania takich rozwiązań, które sprawią, że kwestie ładu
w
przestrzeni
publicznej zostaną skutecznie uporządkowane z korzyścią dla wszystkich zainteresowanych stron.
Do udziału
w
dyskusji zapraszani są architekci, przedstawiciele branży reklamowej, samorządu, mediów i mieszkańcy miast,
w
których odbywa się debata. Tak było i tym razem. Temat podjęli: Małgorzata Gwiazdowska (Miejski Konserwator Zabytków), Ewa Nosek (Architekt Miejski), Marek Błądek (reprezentujący Zarząd Dróg Miejskich
w
Szczecinie) i Sławomir Wunsch (Przewodniczący
Miejskiej
Komisji Urbanistyczno - Architektonicznej). Współgospodarzy spotkania reprezentowali: Marta Bryła i Marek Adamiak (pełnomocnicy zarządu
Cityboard
Media
) oraz prowadzący rozmowę dr Adam Czyżewski (komisarz wystawy "Architektoniczne punkty odniesienia"). Nie zabrakło też głosów mieszkańców
Szczecina
.
Spotkanie rozpoczęła prezentacja firmy
Cityboard
Media
. Marta Bryła przedstawiła zebranym elementy występujące
w
przestrzeni
miejskiej
, które
w
sposób zasadniczy wpływają na jej wygląd. Obok siebie występują konstrukcje reklamowe
o
zróżnicowanych formatach i rodzajach, meble miejskie. Reklama gości także na środkach komunikacji
miejskiej
. Oprócz nośników legalnych, spełniających wymogi obowiązującego prawa, liczne są przykłady reklamy nieprofesjonalnej, umieszczanej bez odpowiednich pozwoleń. Reklama spełnia liczne funkcje - komunikacyjną, wizerunkową, ale także prospołeczną (poprzez zaangażowanie
w
akcje społeczne i charytatywne
o
charakterze ogólnopolskim czy lokalnym) i finansową (generującą zatrudnienie i będącą źródłem dochodu m. in. lokalnych społeczności).
Z zaprezentowanych wyników badań opinii mieszkańców miast, zrealizowanych na zlecenie Izby Gospodarczej Reklamy Zewnętrznej wynika, że obecność reklam jest przytłaczająca: zasłaniają miasto, potęgują wrażenie chaosu i nieporządku. Z drugiej strony: dostarczają informacji, ubarwiają miasto. Ankietowani są skłonni zaakceptować reklamy estetyczne i uporządkowane.
Tu pojawiają się elementy sporne: jaki ma być zakres regulacji, co to jest estetyka reklamy i na czym polega jej uporządkowanie? I chociaż
w
opinii organizatorów debaty Szczecin na tle miast takich jak Warszawa, Katowice czy Łódź, prezentuje się znacznie lepiej, nie oznacza to, że te kwestie go nie dotyczą.
Ewa Nosek zwróciła uwagę na to, że każde miasto jest indywidualne, ma różnorodne strefy zabudowania i
w
każdym z tych obszarów zastosowanie będą miały różne rodzaje reklamy i porządku. Trudno jest posługiwać się uniwersalnym pojęciem ładu wizualnego:
w
przestrzeni
handlowej będzie on funkcjonował inaczej niż
w
tych częściach miasta, które są związane z lokalizacją kultury. Jest to naturalne: czego innego się po tych miejscach spodziewamy, inna jest ich funkcja.
Porządkowanie - według Sławomira Wunscha - to antidotum na chaos. Według niego kwestią nadrzędną powinna być dbałość
o
identyfikację miasta: jeśli zakryjemy je reklamami - będą wyglądać tak samo, stracą swój indywidualny charakter. Ważne jest ograniczenie reklam, które napotyka jednak problemy: efekty bieżące często przesłaniają zamysł długofalowy, spychają go na dalszy plan. Ekonomia wypiera
w
ten sposób kulturę.
Małgorzata Gwiazdowska zaproponowała, by wielkość reklam dostosować do skali miasta i zmieniać ich formę co jakiś czas, by uniknąć - jak się wyraziła "estetycznych dramatów". Przyznała, że jej codzienną pracę znacznie utrudnia brak przepisów wykonawczych.
Na brak mechanizmów prawnych i skutecznych narzędzi prawa lokalnego zwrócili też uwagę pozostali dyskutanci. Pewną pomocą służą tu miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, które jednak nie obejmują wszystkich miejsc i nie rozwiewają wszystkich wątpliwości.
Wszyscy rozmówcy zgodzili się, że reklama jest pokłosiem naszej cywilizacji i jej nieodłącznym elementem. Wprawdzie z sali padła propozycja miasta bez reklam, albo przynajmniej z wydzielonymi strefami wolnymi od reklam, jednak to rozwiązanie wydaje się dziś mało realne: gospodarka jest od reklamy uzależniona. Priorytetem jest więc stworzenie prawa i narzędzi do jego egzekwowania.
Jak zauważył Sławomir Wunsch, reklama dodaje miastu energii i stanowi pole do popisu dla ludzi sztuki. Rzecz polega zatem nie na jej wyeliminowaniu, ale na "świadomości współwłasności
przestrzeni
". Im ta świadomość będzie wyższa, tym łatwiej będzie można wprowadzać różne regulacje. Ważna jest wola mieszkańców i poczucie, że chcą mieszkać
w
swoim mieście - zaakcentował na koniec.